Oszustwa na policjanta

Posted | 4 comments

Zagrożone są osoby starsze

Jak mówią policjanci, oszuści korzystają z dwóch metod. W pierwszej, do starszej osoby dzwoni ktoś podający się za jej krewnego, np. wnuczka albo kuzyna z informacją o swoim wypadku czy chorobie. Mówi, że potrzebuje pilnie pieniędzy. Potem albo wysyła po nie znajomego albo umawia go z rzekomą babcią czy dziadkiem w konkretnym miejscu, by odebrał pieniądze.

policyjna_odznaka

W ciągu 5 miesięcy w Warszawie wyłudzono pond 7,6 mln zł, dla osób, które próbowano oszukać uruchomiono specjalną infolinię – (22) 60 33 222 Ponad 80 proc. przypadków to oszustwa „na policjanta”.

W drugim scenariuszu pojawia się „policjant”, zazwyczaj funkcjonariusz CBŚP. Oszust podaje dane, stopień służbowy i mówi, że prowadzi śledztwo w związku z wyłudzeniami pieniędzy z banku przez grupę przestępczą. Prosi o pomoc w ujęciu sprawcy i przekazanie środków na cele śledztwa.

Zastępca szefa Wydziału Kryminalnego Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sebastian Strzeżek powiedział, że sposób działania przestępców nie zmienia się od lat. – Zmieniają się scenariusze – obecnie ponad 80 proc. przypadków to oszustwa „na policjanta”, zazwyczaj CBŚP. Pozostałe to nadal oszustwa „na krewnego” – mówi.

Zmienia się natomiast miejsce działania grup. – Teraz mówimy o przestępczości transgranicznej. Kiedy polskie gangi „raczkowały” w tych oszustwach, telefony wykonywane były z Polski i ofiarami oszustw padali Polacy. Nasze działania – rozbijanie grup, zatrzymania nie tylko osób odbierających pieniądze ale i tych, którzy dzwonili, doprowadziło do tego, że przestępcy zaczęli dzwonić z Polski do mieszkańców Niemiec, z kolei z Niemiec oszukiwać Polaków. Ponieważ nawiązaliśmy ścisłą współpracę z policją niemiecką, gangi przeniosły się do innych państw – Hiszpanii, Francji, a teraz 90 proc. z nich działa z Wielkiej Brytanii – powiedział Strzeżek.

Ofiarami oszustów niezmiennie padają osoby starsze. Z policyjnych danych wynika, że 45-48 proc. poszkodowanych to osoby pomiędzy 70 a 79 rokiem życia, prawie 40 proc. ma ponad 80 lat. – Najmłodsza oszukana osoba, której sprawą zajmowaliśmy się miała 46 lat, najstarsza 99 – poinformował wiceszef wydziału kryminalnego.

Oszuści wyszukują ofiary w starych książkach telefonicznych. – Polacy coraz częściej korzystają z telefonów komórkowych. Te osoby, które mają telefony stacjonarne, zazwyczaj mają je od wielu, wielu lat. To istotna wskazówka dla oszustów. Kolejną kwestią jest imię. Wybierane są te osoby, których imiona popularne były przed laty i mogą wskazywać na starszy wiek – wyjaśnił Strzeżek.

4 Comments

  1. Przypadek znany,ale nadal używany.

  2. Niestety , starsi ludzie są zbyt łatwowierni

  3. Biedni dziaduszkowie 🙁

  4. Pozabijać takich oszustów , niech sprobują ze mną